Choć goni nas czas…

time

Otwieram oczy. Zerkam na telefon leżący obok mnie. Zegar wskazuje godzinę 5:10. Wstaje, obmywam twarz, wstawiam wodę na kawę, zasiadam na kanapie i odpalam konsolę. To jest ten czas kiedy mogę spokojnie oddać się mojej pasji bez przeszkód. Cieszę się bo mam 1,5h grania zanim zacznę się zbierać do pracy. Prawdopodobnie tego dnia już więcej nie zagram.

Zauważyłem, że im jestem starszy tym mam większe wrażenie, że czas biegnie szybciej. Dni i tygodnie mijają błyskawicznie. W natłoku obowiązków ciężko znaleźć chwilę czasu na pielęgnowanie swoich pasji zwłaszcza gdy ma się rodzinę. Mimo wszystko staram się tak ułożyć plan dnia, żeby mieć chociaż chwilę na krótką sesję z konsolą. Tak jak pisałem zazwyczaj gram w godzinach porannych. Dotyczy  to zarówno dni pracujących jak i weekendów. Ktoś może zapytać jak to weekendów? Przecież w weekend można pospać. Kto ma dzieci ten wie, że to tak nie działa.

Kiedy ma się mało dziecko pojęcie weekendu kompletnie traci na znaczeniu. Mój syn nie śpi do szalonej jak dla mnie godziny dziesiątej. Dlatego też nie zarywam nocek dla grania bo tak naprawdę z rana nie wiem kiedy nastąpi pobudka. Wolę położyć się spać o 23 i wstać o 6 licząc na to, że synek pośpi do 8 rano. W ten sposób raz, że jestem wypoczęty bo mam odbębnione te 7h snu, a po drugie mogę liczyć jeszcze na 2h grania w ciszy i spokoju przy filiżance aromatycznej kawy. Zazwyczaj moja sesja z konsolą przerywana jest gdy słyszę tupot małych stóp zbiegających po schodach do salonu.

W dalszej części dnia praktycznie nie gram. Wiadomo praca, a resztę wolnego czasu poświęcam dla rodziny i na inne aktywności jak siłownia czy rower. Zależy mi na zdrowiu i utrzymaniu dobrej formy, dbam o serducho bo mam dla kogo żyć. Pewne priorytety trzeba mieć.

Staram się robić to co lubię chociaż nie jest to łatwe. Ten czas goni i goni, nie ma litości 🙂 Dla wielu moich znajomych granie skończyło się na „Pegasusie”. Niektórzy nawet nie mają pojęcia jak wygląda obecnie branża, jak wspaniałe, dopieszczone technicznie gry wychodzą na najnowsze sprzęty. Nie wiedzą, że współczesne gry to wręcz swego rodzaju dzieła sztuki. Dla niektórych gry są rozrywką dla dzieci. Nie mają pojęcia jak bardzo się mylą. Ja nie mam zamiaru porzucać swojej pasji, dlatego też dziarsko walczę z czasem i póki daje radę.

A jak u was wygląda sytuacja? Ile gracie dziennie? W jakich godzinach i ile czasu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s